archeoologia, paleologia, antropologia - rozważania laika
poniedziałek, 30 października 2006
Sztuka prehistoryczna (I)
gildia.pl, 12.10.2000r.
Najstarszymi przykładami samodzielnej twórczości człowieka były narzędzia. Były to otoczaki, przeznaczone do cięcia lub przebijania ostrzem. Już te pierwsze wyroby świadczyły o pewnym podstawowym pojęciu estetyki. Te najprostsze formy narzędzi przyjmują się na całym świecie. Wraz z przemysłem abwilskim (od stanowiska Abbeville nad Somą), liczącym 80 tysięcy lat, przeważy forma tłuka pięściowego albo otoczaka. Ma on kształt dowodzący intencji stworzenia, a cechuje go symetria i równowaga materii.
Kultura aszelska (od stanowiska Saint-Acheul na przedmieściach Amiens) około 150 tysięcy lat temu przekształca tłuki pięściowe w ostrza migdałowe. Ten typ narzędzia ma ostre boczne krawędzie, ostrze jest wykończone kościanym lub drewnianym narzędziem - kształt jest więc jakby aerodynamiczny.
Około 50 tysięcy lat temu człowiek neandertalski dysponuje krzemiennymi drapaczami o doskonałym kształcie. Sprawność wykonania tych narzędzi dowodzi artystycznej wrażliwości ich twórców.
Tzw. sztuka pierwotna zaczynają się właśnie od Neandertalczyka. W Dziadowej Skale koło Skarżyska znaleziono fragment żebra niedźwiedzia jaskiniowego, zdobiony szesnastoma poprzecznymi nacięciami, których profil zbliżony jest do litery V. Pochodzi z okresu mustierskiego - między 50 a 38 tysięcy lat p.n.e. Współczesna etnografia może dać odpowiedź na pytanie o charakter tego znaleziska: na Syberii podobne pałeczki karbowane ostrym narzędziem stanowiły instrument rejestracji ważnych faktów w życiu tamtejszych grup społecznych. Podobne znaleziska odkryto w Prvni Sluj koło Srbska w Czechach, w pirenejskiej jaskini La Quina i w jaskini Ermitage we Francji, wszystkie z okresu mustierskiego.
Kolejne ślady działalności homo neandertalensis znaleziono w Ligurii, w Toirano. W grocie odnaleziono odciski stóp w glinie, znaki wyżłobione palcami oraz wydrapane podobizny niedźwiedzia jaskiniowego. W Pech de l'Aze pomiędzy archeologicznymi szczątkami człowieka neandertalskiego znajdowały się bryłki ochry, używanej wówczas jako barwnik. Nasuwa się tu myśl o barwieniu ciał lub malowidłach na nietrwałym podłożu.
Za najwcześniejsze przejawy malarstwa jaskiniowego uważa się obrysy dłoni ludzkich, które w pirenejskim kręgu franko - kantabryjskim poprzedzają wszelkie inne formy przedstawień geometrycznych lub figuralnych. Są to bądź obrysy płasko dociśniętych do skały dłoni o rozcapierzonych palcach, wykonane czarną, brązową, żółtą lub białą farbą, względnie odciski umoczonych w farbie lub rozmoczonej glinie. Obrysy uzyskiwano niekiedy wydmuchując przez (zapewne kościaną) rurkę barwniki mineralne na przystawioną do ściany dłoń. W licznych przypadkach na odciskach lewych dłoni widoczny jest brak jednego lub kilku palców. Przypuszcza się, że jest to ślad obrzędowych okaleczeń, które mogą być związane z formą żałoby po bliskich członkach rodu, gdyż odciski dłoni pozbawionych niektórych palców są zbyt częste, aby można mówić o pozarytualnych przypadkach. Zastanawia ogromna rozległość geograficzna takich przedstawień, wszędzie poprzedzających wyobrażenia figuralne w malarstwie lub rysunku.
Należy wskazać na fakt, iż obrys i nieco późniejsze odciski dłoni występują najczęściej na etapie przedstawień przedfiguralnych lub wczesno - figuralnych. W tym samym cyklu oryniackio - perigordzkim towarzyszą im niekiedy malowidła kółek, cętek, czerwone lub żółte zarysy meandrów lub falistych linii, wykonanych przez ciągnięcie po ścianie jaskini palcami dłoni, zmoczonymi w farbie. Uzyskana w ten sposób została wielokrotna linia falista, zbliżona niekiedy do meandra. Te motywy zyskały w nauce nazwę macaroni. Wykonywano je także w podobny sposób przy pomocy palców lub wielozębnego, kościanego narzędzia. Motywy takie występują zarówno w jaskiniach południowej Francji i północnej Hiszpanii. Z jaskiń francuskich nad Wezerą pochodzą ponadto mniej lub bardziej realistycznie wyobrażone symbole żeńskich i męskich narządów rodnych.
Rysunki i ryty typu macaroni, najpierw abstrakcyjne i przypadkowe, powoli przekształcają się niekiedy w zarys zwierzęcego profilu, linię grzbietu, tworząc powoli coraz bardziej realistyczny wizerunek zwierzęcia, choć zwykle jeszcze nie kompletny, częściowy. Przykładem tu mogą być rysunki z jaskini Rouffignac. W późniejszym okresie pojawia się zjawisko tzw. abstrakcji pochodnej: z wyobrażeń realistycznych, dochodzimy do prostego znaku czy schematu, podobnego do tych z La Pileta. Taką ewolucję prezentuje nam odkrycie z 1970 roku w ogromnej grocie Porto Badisco w Zatoce Tarenckiej: z krętych linii powstają spirale.
Równocześnie ze stylem "abstrakcji pochodnej" istnieje inna abstrakcja, czysta i integralna, złożona z rysunków niefiguratywnych. Coraz częściej znajdowane są abstrakcyjne motywy, które nie są pochodną schematyzacji przedstawień naturalistycznych. Wydaje się, że stanowisko archeologiczne w Mezyniu na Ukrainie, datowane obecnie na piętnaste - czternaste tysiąclecie otwiera możliwość wyjaśnienia genezy czystej sztuki abstrakcyjnej. Było to obozowisko łowców mamutów. Znaleziono tam wiele abstrakcyjnych dekoracji rytych w kości, albo malowanych ochrą. Bransolety z kłów mamuta zdobi nacinany ornament geometryczny. Najprostszy tworzy ukośne, równoległe pasy. Kobiety nosiły po dwie i więcej bransolet, które stykając się ze sobą liniami ukośnymi biegnącymi w przeciwne strony, poddały ideę motywów zębatych. Owe szeregi równoległych ząbków spotykające się ze sobą tworzą krzyżyki albo romby. Począwszy od rombu centralnego biegną harmonijnie dwa długie, idealnie równoległe fryzy ząbków. Z czasem artyści z Mezynia nie wyprowadzają już ząbków odnosząc je do osi bransolety, lecz prostopadle do niej. Trzy, cztery ząbki tworzą dobrze znany wzór, który się powtarza. W następnej bransolecie ząbki zostają odwrócone i pojawia się motyw geometryczny, wzór meandra. Również w Mezyniu dwie szczęki i łopatka mamuta są pokryte malowanym czerwono ornamentem paru ciągów przeciwstawionych sobie ząbków.
Na tym samym stanowisku znaleziono również blisko 700 przewierconych muszelek morskich małży, które noszono w charakterze naszyjników. Muszelki te wydobywano z mioceńskich pokładów kredy, występującej w okolicach dzisiejszego Dniepropietrowska, oddalonych od Mezynia aż o 600 km.
Sztuka przedhistoryczna rodzi się i nabiera rozmachu razem z myślistwem. Przedstawienia animalistyczne zanikają, gdy tylko łowy przestają być głównym sposobem życia. Ostatnie zlodowacenie Wurm trwało między pięćdziesiątym a dziesiątym tysiącleciem. Surowy klimat skazuje człowieka na poszukiwanie schronienia. Zachodnie tereny ze swymi wapiennymi wyżynami, a w nich niezliczone jaskinie sprzyjały zasiedleniu. Istniały tzw. jaskinie - sanktuaria i one to właśnie stały się galeriami sztuki pradziejowej. Groty góry Castillo, Altamira, Niaux albo Montespan, Tuc-d'Audoubert albo należąca do tej samej sieci podziemnej jaskinia Trois Freres, Cabrerets i Cougnac, Lascaux, Rouffignac, Font-de-Gaume, Les Combarelles i wiele innych. Ale monumentalność i spektakularne walory tej sztuki skalnej nie powinny przesłaniać drobnej rzeźby ruchomej i przedmiotów o różnorakiej, naturalistycznej ornamentacji.
Sztuka pradziejowa jest w gruncie rzeczy działaniem, materialną kreacją. Estetyka powstaje dzięki dodawaniu elementów. Bodźcem rozwoju naturalistycznej, czerpiącej inspirację z przedstawień zwierzęcych, sztuki pradziejowej były potężne imperatywy ekonomiczne, przede wszystkim potrzeba spotkania zwierzyny łownej i obfitych trofeów.
Pradziejowe dzieła są anonimowe, ale oczywisty jest wpływ "mistrza", zwłaszcza w najważniejszych grotach. Istnieje "mistrz Rouffignac", którego wyższość dostrzegalna jest w przedstawieniach mamuta. Dysponuje on sprawnym zmysłem kompozycji i organizowania motywu. Mamut wyryty na lewej ścianie jaskini Font-de-Gaume wykazuje wyraźnie, że i tu pracował artysta z pobliskiej jaskini Rouffignac. Sztuka pradziejowa nie tracąc swego anonimowego charakteru sugeruje istnienie osobowości artystycznych.
Szkoła z Perigord ze swoim szczególnym językiem plastycznym, powstaje około trzydziestego tysiąclecia. Materiał archeologiczny składa się z otoczaków i kości zdobionych rytem. Datowane na piętnaste tysiąclecie otoczaki z La Colombiere i plastyka z Lascaux z połowy czternastego tysiąclecia, należą do końcowego okresu szkoły perigordzkiej, choć archeolog usytuowałby Lascaux w tysiącleciach okresu magdaleńskiego, jednakże cechy stylistyczne świadczą inaczej.
Grota w Lascauxm położona nad Wereną obok miasteczka Montignac, została odkryta przez grupę młodzieży w 1940 roku. Badania podjęto po wojnie. Występują tam postacie zwierząt w dużych fryzach rozmieszczone w tzw. sali byków oraz na ścianach i sklepieniach korytarzy wysokich. Wszystkie te figury obwiedzione są szerokim kolorowym konturem. Przeważają tam zwierzęta malowane na całej powierzchni jednym lub dwoma kolorami. Postacie ich nie są płaskie, lecz zdecydowanie
Rouffignac określa klasyczną fazę rysunku magdaleńskiego. Zadziwia wielość środków wyrazu. Sposób przedstawienia sierści, ekspresja oczu, bogactwo szczegółów w opracowaniu rogów, trąb, kopyt i grzyw, ale przede wszystkim precyzja i staranność w przekazaniu pozycji zwierzęcia w ruchu. Postacie układają się w grupy skomponowane: zwierzęta przeciwstawione sobie symetrycznie, fryz, spotkanie dwu stad mamutów. Ta złożona organizacja rytmiczna stanowi istotny wkład szkoły magdaleńskiej. Temat symetrycznie ustawionych postaci zwierzęcych rozpoczyna tu swoją długą tradycję, której dalekim odbiciem jest słynna lwia brama z Myken. Układ fryzów z Rouffignac wyznaczają mamuty i nosorożce. Tylko wielki plafon odbiega od tego porządku. Pierwotnie znajdował się on tylko jeden, albo dwa metry nad ziemią. Kłębią się na nim postacie pięćdziesięciu realistycznie przedstawionych zwierząt, których ułożenie sugeruje być może charakter magiczny.
Szkoła z La Madeleine jest czymś więcej niż kierunkiem stylowym. Plafon jaskini Altamira ma 18 metrów długości i 8 - 9 szerokości. Jest to powierzchnia, jaką człowiek może ogarnąć jednym spojrzeniem. Duże wrażenie wywiera impet stada, które wzbiera jak fala u nóg stojącej, wielkiej, polichromowanej łani, zajmującej najbardziej oddalone pole.
Rysunki, ryty i malowidła zwierząt, a także ich postacie rzeźbione i modelowane wyróżniają się szczególną urodą, gdy tymczasem wyobrażenia ludzi są przedstawieniowo uboższe, o profilach karykaturalnych, w niezręcznie zaznaczonej i groteskowej pozycji.
Autor: Belphegor
(czytaj cz.II)
Sztuka prehistoryczna (II)
gildia.pl, 12.10.2000r.
(czytaj cz.I)

Innym ważnym prądem jest drobna plastyka figuralna, która pojawia się jeszcze na etapie cyklu oryniacko - perigordzkiego i w przeciwieństwie do malarstwa jaskiniowego odznaczała się rozległym obszarem występowania na terytoriach Euroazji w ciągu całego młodszego paleolitu. Tematem plastyki figuralnej jest w przeważającej mierze kobieta. Modelowane, albo rzeźbione figurki, wyobrażają najczęściej nagą postać kobiecą, niekiedy otyłą lub ciężarną, o silnie zaakcentowanych cechach płci w postaci wydatnego biustu i szerokich bioder oraz wyraźnie zaakcentowanym wzgórku łonowym. Ujawniają także inne cechy charakterystyczne: mianowicie ręce figurek zawsze przylegają do ciała z dłońmi splecionymi na padołku względnie zlewają się w jedną bryłę z tułowiem, nogi poniżej kolan zwężają się ku dołowi na kształt kikutów oraz schematyczne potraktowana głowa z zaledwie zamarkowanymi włosami. Przylgnęła do nich nieco ironicznie brzmiąca nazwa Wenus. Są one związane z kultem płodności, stąd wyolbrzymione cechy płciowe. Być może są dowodami na istnienie w paleolicie kultu Wielkiej Bogini - Matki, którego ślady znajdujemy w starożytnych kultach bogiń płodności.
Figurki te pochodzą z basenu Morza Śródziemnego, w tym Afryki północnej, z północnych Włoch, ze środkowej Francji (z dorzecza Garonny), ze Szwajcarii, Austrii, Moraw, z Ukrainy nad Dnieprem i Donem, a także znad Bajkału na dalekiej Syberii. Chyba najsłynniejszą jest Wenus z Willendorfu z Austrii, na Morawach odkryto podobną rzeźbę w Dolnych Vestonicach, potraktowaną dosyć linearnie, innymi znanymi są przedstawienia z Lespugue, figurka z kła mamuta która prezentuje silną geometryzację kształtu, figurka z Menton, wyrzeźbiona w steatycie, czy Wenus z Gagarino nad Donem, niezmiernie bliska rzeźbie z Willendorfu mimo dzielących je dwóch tysięcy kilometrów.
Często znaleziskom Wenus towarzyszą inne przedstawienia figuralne. Tak było na Morawach w znalezisku z 1880 r. z Predmosti. Znaleziono tam niewielkie Wenus z kłów mamuta przedstawiające postacie kobiece. Z tego samego materiału wykonano rzeźbę mamuta, przedstawionego tak, jak widział go prehistoryczny łowca. Na innym ciosie widnieje postać kobiety rytowana w sposób bardzo abstrakcyjny: za pomocą trójkątów, owali i kół. Ze wspomnianych już Dolnych Vestonic pochodzą podobne przedstawienia: wyobrażenia mamuta, rzeźby główek niedźwiedzich, rysia, sowy, główka ludzka.
Owa główka przedstawia kobietę o delikatnych rysach twarzy, z nakryciem głowy w rodzaju kapuzy lub gładką fryzurą. Inne podobne artystycznie wyrafinowane przedstawienie znajdujemy w Brassempoy we Francji. Jest to główka młodej dziewczyny o wyraźnie wymodelowanej twarzy, z bogatą, długą fryzurą spadającą na barki i grzywką nad oczami. Rzeźba ta stanowi odłamaną część większej całości, zapewne całej postaci i mieści się w dzisiejszych kategoriach urody kobiecej, odznaczając się przy tym daleko posuniętym realizmem.
Na uwagę zasługuje też interesujące znalezisko z Laussel we Francji: odkryto tam pięć fragmentów jednej płaskorzeźby z okresu oryniackiego: dwa pierwsze to realistyczne nagie postacie kobiece, jedna trzyma w prawej dłoni uniesiony róg bizona, a druga jakiś przedmiot, dalej dwie inne postacie kobiece, bardziej stylizowane oraz jedno przedstawienie mężczyzny, prawdopodobnie w czasie rzutu oszczepem. Owe dwie postacie kobiece prezentują interesujące ujęcie: tors kobiet jest utrzymany w konwencji ociężałych Wenus, inaczej jednak to wygląda z rękoma: ręce po części w ruchu, kobieta z naczyniem ma obie ręce oderwane od tułowia, a kobieta z rogiem lewą rękę przytuloną do łona. Nogi poniżej kolan są wyodrębnione i nie stanowią jednego bloku jak u figurek.
W ósmym tysiącleciu na zachodzie Europy klimat łagodnieje. Sztuka rozwija się w dwu kierunkach: jeden polega na dekadencji naturalistycznego animalizmu, drugi na rozwoju sztuki abstrakcyjnej. Oba kierunki łączą się w szczytowym okresie epoki brązu na początku drugiego tysiąclecia. Obok tych dwóch kierunków o przeciwstawnych tendencjach ewolucyjnych statuetki kobiece o obfitych kształtach pozostają nie zmienione. Znajduje się je wciąż na Bliskim Wschodzie, w regionach klasycznych kultur śródziemnomorskich, od Hacilar do Jerycha.
Skłonność do schematyzowania przedstawień jest powszechna. Potwierdzeniem jej są niezliczone ryty w Alpach Nadmorskich, w okolicach Bego, gdzie w obfitości występują petroglify z wyobrażeniami bydła rogatego i orki. Czysto abstrakcyjna dekoracja wywodząca się z niezmierzonej równiny euroazjatyckiej, około piętnastego tysiąclecia towarzyszy motywom naturalistycznym na gładzikach, przedmiotach kościanych i płytkach kamiennych kultury magdaleńskiej. Gdy zanika animalistyczny naturalizm, motywy abstrakcyjne utrzymują się, chociaż w materiale nietrwałym, jak drewno, kora i skóra. Znów owe motywy spotykamy w ceramice, nowym materiale, który łatwo daje się modelować i ozdabiać. Po pierwszych gładkich wyrobach następują naczynia zdobione rytami i odciskami w różnych technikach: łopatką, grzebykiem, sznurem a w rejonie Morza Śródziemnego odciskiem pospolitej muszli (cardium). Dekoracja zajmuje początkowo cały brzusiec naczynia, potem zostaje podzielona na strefy gładkie i przemiennie dekorowane ornamentem wstęgowym. Właściwy naczyniom wytworny kształt dzwonu albo lejka (stąd nazwa tych kultur pucharów dzwonowatych albo lejkowatych) w połączeniu z regularnym rytmem ornamentu daje wspaniały efekt. Takie wazy spotykamy w trzecim tysiącleciu p.n.e. Ceramikę z Chassey wyróżnia metodycznie opracowana dekoracja: "psie zęby", romby, kratki, a gładkie powierzchnie przeplatają się z kratkowanymi. Na Bliskim Wschodzie dominuje ceramika malowana, w której nitkowate postacie kozic i mocno stylizowane motywy antropomorficzne łączą się z geometrycznymi (koncentryczne koła i kwadraty, ząbkowania, linie łamane).
Nie da się zaprzeczyć, że jedną z głównych trosk człowieka była sprawa śmierci. Na Teviec wyspie we Francji miejsca pochówku z siódmego tysiąclecia znaczyły kurhany. Na wyspie Carl znajduje się datowany na 3270 p.n.e. grób kopułowy, czyli tolos, niewielkie usypisko z kolistych warstw kamieni przykryte wielką płytą. Około trzeciego tysiąclecia zachód pokrywa się dolmenami, pojawiają się pierwsze pionowe bloki menhirów. Hypogeum Romeral, w pobliżu Antequery w Andaluzji stanowi długą, 23-metrową galerię o trapezoidalnym przekroju, zbudowaną starannie z głazów o niewielkich rozmiarach. Jest to przejście do wielkiego tolosu o wysokości 3,9 metra i 5,2 metra średnicy. Następnie krótka galeria prowadzi do tolosu grzebalnego o średnicy 2,4 metra. Zespół przykrywa wielki kurhan 85 metrów średnicy i 8 metrów wysokości. Nieopodal położona jaskinia Menga jest najcięższą konstrukcją wzniesioną z minimalnej liczby kamieni. Hypogeum to zbudowano z trzydziestu jeden monumentalnych bloków kamiennych. Osiem płyt tworzy ściany komory, nakrytej czterema gigantycznymi płytami. 31 bloków tej monumentalnej budowli waży 1600 ton.
Men er Groah największy menhir z Locmariaquer we Francji, dziś rozbity na cztery części, sięgał 23 metrów wysokości i ważył ok. 348 ton. Aby ruszyć go z miejsca trzeba było siły ponad 2 tys. ludzi lub 300 wołów.
Symbolem idei megalitycznej Zachodu jest Stonehenge. Jak można wnosić z planu założenia, budowla łączy formy koliste z kształtem podkowy. Tworzą one rozległy obszar stu metrowej średnicy, o ścianach wykończonych staranną obróbką i o przemyślnym łączeniu kamieni na czopy i wręby. Monumentalna część zabytku stanowi krąg 30 - metrowej średnicy złożony z 30 bloków kamiennych wysokości 4,2 metra. Pionowe głazy łączyły kiedyś położone na nich poziomo płyty, tworząc obwód zamknięty. W kręgu wewnętrznym znajduje się pięć trylitów, wysokości 8 metrów ustawionych w kształt podkowy. Stonehenge, sanktuarium kultu słonecznego, wzniesione niewątpliwie ok. 1800 roku p.n.e. przeobraża ideę megalityczną w architekturę.
Ślady twórczości artystycznej na obszarze Polski sięgają paleolitu. Narzędzia krzemienne w Jerzmanowicach datowano na 35 tysiąclecie p.n.e. Zdobione zgeometryzowanym rytem wyroby kościane z Jaskini Maszyckiej koło Krakowa pochodzą z 13 do 10 tysiąclecia. Około 8 tysiąclecia p.n.e. w Europie środkowej rozpoczyna się epoka mezolitu. Społeczności europejskie tej epoki to rybacy leśni o półosiadłym trybie życia. Pozostawili oni znajdowane w północnej Polsce, wykonywane z rogów jelenia, tzw. berła szamańskie z wierconymi otworami, dekorowane wzorami geometrycznymi, schematycznymi rysunkami ludzi i zwierząt. Wiążą się z nimi także znaleziska figurek bursztynowych.
W połowie piątego tysiąclecia docierają silne wpływy kultur naddunajskich z ceramiką zdobioną motywami geometrycznymi, wstęgowymi, a także pierwsze ozdoby z miedzi. W czwartym tysiącleciu pojawia się kultura pucharów lejkowatych, będąca pierwszą miejscową kulturą Niżu Europejskiego. Od zachodu oddziałują impulsy kultur megalitycznych.
W okresie młodszego neolitu 2600 - 1800 p.n.e. kultury ceramiczne zmieniają się coraz szybciej. Zachodnie i południowe ziemie są pod wpływem kultury amfor kulistych powstałej w kręgu kultury ceramiki sznurowej. Najpiękniejszą ceramikę z tego okresu znaleziono w Złotej koło Sandomierza. Towarzyszy tej kulturze bogactwo ozdób z bursztynu.
Autor: Belphegor
niedziela, 29 października 2006
Gen, który stworzył człowieka
gildia.pl, 18.08.2006r.

Zidentyfikowano gen, który mógł przyspieszać ewolucję ludzkiego mózgu, a przez to - po części odpowiadać za naszą wyjątkowość w świecie zwierząt - informuje najnowsze "Nature".
Jednym z najszybciej ewoluujących fragmentów DNA w genomie człowieka jest gen związany z rozwojem mózgu u naszych przodków - stwierdził międzynarodowy zespół naukowców kierowany przez Davida Hausslera z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz.
Zidentyfikowano go dzięki porównaniom genetycznym ludzi, szympansów i innych zwierząt.
W jednym z badanych regionów genomu stwierdzono obecność genu HAR1F. Ekspresja tego genu następuje w komórkach nerwowych zwanych neuronami Cajala-Retziusa. Gen ten jest aktywny w okresie od siódmego do 19 tygodnia ciąży. To czas krytyczny dla rozwoju kory mózgowej, kierującej złożoną działalnością organizmów, zwłaszcza ich zachowaniem wyuczonym. Kora jest nieodzowna dla specyficznie ludzkich funkcji, np. mowy, myślenia abstrakcyjnego, czytania, pisania, planowania działań oraz zjawiska świadomości.
Analizy porównawcze różnych gatunków dowodzą, że gen HAR1F jest zasadniczo taki sam u wszystkich ssaków - z wyjątkiem ludzi. Na przykład sekwencja "cegiełek" budujących ten gen różni się tylko w dwóch miejscach u kurczaka i szympansa. Oznacza to, że budowa tego odcinka nie zmieniła się u nich przez setki milionów lat.
Tymczasem pomiędzy szympansem a człowiekiem znaleziono 18 różnic w budowie tego genu. Oznacza to, że gen zaczął się szybko zmieniać po wyodrębnieniu się linii ludzkiej od ostatniego wspólnego przodka ludzi i szympansów (5-7 mln lat temu).
za: Nauka w Polsce