archeoologia, paleologia, antropologia - rozważania laika
środa, 01 listopada 2006
Prehistoryczny mezalians
Rzeczpospolita ( 31.10.06 Nr 255)
Niezwykły szkielet człowieka wprawił w osłupienie naukowców. To prawdopodobnie pozostałości krzyżówki Homo sapiens i neandertalczyka

dziecko ludzi z dwóch gatunków
Szczątki odkryto w Rumunii w jaskini nazywanej Petera Muierii (Jaskinią Wielkiej Matki). Kości - czaszkę, żuchwę i łopatkę - znaleźli naukowcy rumuńscy w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, ale wtedy nie wiedzieli, w jaki sposób należy je sklasyfikować. Dlatego szkielet w ogóle nie został uwzględniony w spisie szczątków prehistorycznych znalezionych w Rumunii. Dopiero niedawno odkryto go na nowo i zbadano powtórnie. Rewelacyjne wyniki tych badań publikuje czasopismo " Proceedings of the National Academy of Sciences".
Szczątki przede wszystkim poddano datowaniu za pomocą najnowocześniejszych technik - czyli z użyciem izotopu węgla 14C. Okazało się, że mają około 30 tys. lat. Pochodzą więc z czasów, kiedy w Europie pojawił się już Homo sapiens, a neandertalczyk jeszcze nie wyginął. Szkielet mógł więc równie dobrze należeć do przedstawiciela obu gatunków człowieka. Ale którego - nie wiadomo. Bo charakterystyczne cechy, według których odróżnia się Homo sapiens od neandertalczyka, w przypadku znalezionego w Rumunii szkieletu są wymieszane.
Potomek dwóch rodów
Żuchwa człowieka z rumuńskiej jaskini jest wąska, czyli taka, jak u Homo sapiens. Z innych cech Homo sapiens stwierdzonych u człowieka z Jaskini Wielkiej Matki naukowcy wymieniają: wąski otwór nosowy, mało wydatne łuki brwiowe.
Ale na znalezionej czaszce są też widoczne cechy typowe dla neandertalczyka: przede wszystkim wydatny guz potyliczny - wybrzuszenie z tyłu czaszki, które u Homo sapiens jest bardzo rzadkie. Typowo neandertalskie są też wyrostki, za pomocą których żuchwa umocowana jest do czaszki. Jeden z nich jest wydłużony, wcięcie pomiędzy nimi jest niesymetryczne. Naukowcy jako neandertalską sklasyfikowali też znalezioną w jaskini łopatkę.
Badacze nie mają żadnej wątpliwości, że czaszka, żuchwa i łopatka należały do tego samego osobnika. W sumie wygląda na to, że w Jaskini Wielkiej Matki odkryto szkielet człowieka, który pod względem budowy musiał być czymś pośrednim pomiędzy neandertalczykiem a Homo sapiens. Sami autorzy artykułu opublikowanego w " Proceedings of the National Academy of Sciences" - Amerykanin Erik Trinkhaus oraz Rumuni Adrian Dobos i Andrei Soficaru -uważają, że znaleźli dowód na to, iż neandertalczyk i Homo sapiens współżyły ze sobą i miały potomstwo.
Wzięty za niedźwiedzia
Co jednak się z tym potomstwem stało - nie wiadomo. Wedle najlepszej wiedzy genetyków w naszym DNA nie ma śladu po krzyżowaniu się gatunków Homo sapiens z Homo neanderthalensis. Może więc potomstwo obu gatunków pozostało bezpłodne - jak większość hybryd międzygatunkowych? W każdym razie znalezisko z Jaskini Wielkiej Matki wskazuje na to, że 30 tys. lat temu oba gatunki nie były sobie zupełnie obce, że jeden nie wyparł drugiego po prostu na zasadzie konkurencji.
Znalezienie szczątków neandertalczyka w dolinie Neander w Niemczech w 1856 r. uznaje się za początek paleoantropologii. Sami odkrywcy, robotnicy, uważali, że znaleźli kości niedźwiedzia - neandertalczyk był gatunkiem o potężnej, przysadzistej budowie ciała. Szkielet szybko zakwalifikowano jako kości praludzkie, potem odkryto podobnych szczątków więcej. W ostatnich 150 latach naukowcy zgłaszali wiele teorii dotyczących neandertalczyka: wedle jednych był on dzikszy i prymitywniejszy niż nasz gatunek. Byli jednak i tacy, którzy idealizowali neandertalczyka i twierdzili, że był to człowiek łagodny, którego Homo sapiens po prostu wytępił. Do dziś nie wiadomo, jak było naprawdę: dlaczego neandertalczyk wyginął i jakie były jego relacje z Homo sapiens.
ŁUKASZ KANIEWSKI

Nie wiemy, dlaczego nasz gatunek wygrał
Opisany przez badaczy szkielet nosi cechy zarówno neandertalczyka, jak i Homo sapiens. Czy więc opisany szkielet należał do mieszańca, potomka obu tych gatunków? Taką tezę uważałabym za niedostatecznie udokumentowaną. Przydałyby się tu badania materiału genetycznego, które zapewne zostaną przeprowadzone.
W każdym razie omawiane badania są mocnym świadectwem dowodzącym, że neandertalczyk i Homo sapiens egzystowali obok siebie: na tym samym terenie w jednym czasie. Oba gatunki najprawdopodobniej żyły w zgodzie. Pierwsze świadectwa jakiejkolwiek agresji wewnątrz rodzaju ludzkiego pochodzą mniej więcej sprzed 15 tysięcy lat, czyli są znacznie późniejsze. Trzeba zaznaczyć, że neandertalczyk i Homo sapiens nie mieli żadnego powodu do wzajemnej agresji. Populacje ludzkie były wtedy nieliczne, gęstość zaludnienia bardzo niska, nie brakowało ani jaskiń do zamieszkania, ani zwierzyny łownej. Grupy ludzkie nie wchodziły sobie w drogę, żeby napotkać inną grupę ludzką, trzeba było podejmować specjalne wyprawy.
Zniknięcie neandertalczyka wciąż pozostaje zagadką. Ten gatunek nie był gorzej przystosowany do życia niż Homo sapiens, jego zdolności i kultura były porównywalne z tymi, które cechowały naszych przodków. Neandertalczyk specjalizował się w polowaniach na rozmaite zwierzęta. Opiekował się niepełnosprawnymi członkami grupy. Hołdował skomplikowanym rytuałom pogrzebowym (których świadectwa przez niektórych badaczy błędnie były brane za dowody kanibalizmu). W żadnym razie nie stał na niższym poziomie rozwoju niż wczesny Homo sapiens. I wciąż tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego to nasz gatunek odniósł demograficzny sukces.
Dr Zofia Sulgostowska pracuje w Instytucie Archeologii i Etnologii PAN

Ślady początków Homo sapiens w Europie
onet.pl (31.10.2006)
Szczątki ludzi współczesnych z rumuńskiej jaskini Pestera Muierii wykazują wiele archaicznych cech, co jest dowodem - zdaniem antropologów - na dużą różnorodność morfologiczną pierwszych mieszkańców Europy z naszego gatunku.
Analiza fragmentów szkieletów z Pestera Muierii wykazała, że wcześni mieszkańcy Europy z gatunku Homo sapiens posiadali wiele cech budowy szkieletu zbliżonych do morfologii człowieka neandertalskiego. Wyniki badań szczątków z rumuńskiej jaskini zostały opublikowane w ostatnim numerze magazynu "Proceedings of the National Academy of Sciences".
Pestera Muierii to wielokomorowa jaskinia znajdująca się w pobliżu Baia de Fier, w Gojr - południowo-zachodnim regionie Rumunii. Jako stanowisko antropologiczne jest znana już od końca XIX w., pierwszych prac sondażowych dokonano tam w 1929 r., ale pełne wykopaliska miały miejsce dopiero w latach 50-tych XX w.
W namuliskach jaskini badacze natrafili na pozostałości roślinne i zwierzęce pochodzące z plejstocenu oraz szczątki ludzkie z górnego i środkowego paleolitu. Ponownej oceny znalezisk z Pestera Muierii, po 50 latach od ich odkrycia, dokonał Erik Trinkaus z Uniwersytetu Stanu Waszyngton w Saint Louis wraz z antropologami z Uniwersytetu Bukareszteńskiego.
Obiektem ich szczegółowych badań było sześć fragmentów ludzkich szkieletów: pozostałość czaszki, żuchwa, kość piszczelowa, łopatka i kość strzałkowa. Datowanie metodą C14 najstarszych fragmentów czaszek i kości długich ludzi zamieszkujących tę jaskinię wykazało, że pochodzą one sprzed 30 tys. lat.
Zdaniem badaczy szczątki kostne z Pestera Muierii wykazują wiele archaicznych cech w budowie. Część z tych cech jest nawet bliższa neandertalczykom niż późniejszych fazom rozwojowym człowieka współczesnego.
Podobne cechy wykazują również fragmenty szkieletów z wczesnej fazy górnego paleolitu pierwszych mieszkańców naszego kontynentu z gatunku Homo sapiens odnalezione na innych stanowiskach jaskiniowych Europy (między innymi z rumuńskiej jaskini Pestera cu Oase czy czeskiej jaskini Mladec).
Świadczy to - zdaniem naukowców - o dużej różnorodności w budowie pierwszych ludzi współczesnych w Europie i ich dynamicznym rozwoju w górnym paleolicie. Sytuacja taka przeczy teoriom o szybkiej migracji naszych przodków, znikomych kontaktach z wcześniejszymi mieszkańcami i szybkim wyparciu neandertalczyków z terenu naszego kontynentu.
Jest to raczej świadectwo długiego współistnienia grup ludzi współczesnych i neandertalskich, regionalnej asymilacji tych dwóch gatunków, być może nawet ich wzajemnego krzyżowania się.